inne:  Informator Forum Galeria

Witamy

w internetowym wydaniu "Gazety miechowskiej". Strony te są aktualizowane równocześnie z ukazywaniem się "Gazety" w sprzedaży ...
Strona główna

Kontakt z redakcją:

tel/fax: (041) 383 40 26
Plac Kościuszki 7/28
32-200 Miechów

Numery archiwalne:

2003 202 201 200 199 198 196 195 194 193 192 191 190 189 188 187 186 185 184 183 182 181 180 179 178 177 176 175 174 173 172 171 170 169 168 167 166 165 164 163 162 161 160 159 158 157 156 155 154 153 150 149 148 147 146 145 144 143 142 141 140 139 138 137 136 135 134 133 132 131 130 129 128 127 126 125 124 123 122 121 120 119 118 117 116 114 113 112 111 110 109 108 106 105 104 103 102 101 100 99 98 97 96 95
Amerykański dyplomata Joel Barlow uratował ciągłość miechowskiej rodziny Piwowarskich
Ciągłość znanej rodziny Piwowarskich, której przedstawiciel Julian w okresie międzywojennym i krótko po wojnie był burmistrzem Miechowa, syn Stanisław jest starszym kustoszem Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, a jeden z wnuków Radosław znanym reżyserem filmowym i telewizyjnym, została uratowana w 1812 roku przez amerykańskiego dyplomatę Joel Barlowa.
Fakt ten opisał Stanisław Piwowarski w dłuższym eseju, którego fragmenty publikujemy poniżej. /kol/

26 grudnia, 1812 roku, w małym miasteczku Żarnowiec leżącym w powiecie pilickim departamentu krakowskiego, przy trakcie pocztowym prowadzącym z Warszawy na Kraków, zmarł podczas podróży Amerykanin Joel Barlow.
Kim był i dlaczego jego pamięć przywołujemy w tym wspomnieniu?
Urodził się 24 marca 1754 r. w Redding (kolonia Connecticut). Był synem Samuela i Ester Hull. Kształcił się w Yale College w New Haven, gdzie w 1778 r. uzyskał dyplom. Po wyjściu ze szkoły dał się poznać ogłosiwszy w tym samym roku swe pierwsze utwory The American poems. Chociaż przez rodziców został przeznaczony do zawodu prawnika, jednak wobec wojny o niepodległość kolonii amerykańskich (1776-1783) zaczął pełnić przy armii kontynentalnej obowiązki kapelana wojskowego. Już po zawarciu angielsko-amerykańskiego traktatu pokojowego założył w 1784 r. w Hartford tygodnik polityczny “American Mercury”. Dołączył wtedy do grupy poetów i pisarzy, dziennikarzy i polityków zwanych “uczonymi z Connecticut”, reprezentujących umiarkowane, zachowawcze skrzydło obozu niepodległościowego. W 1784 r. napisał wielki poemat alegoryczny The Vision of Columbus, przesycony duchem oświeceniowego racjonalizmu i optymizmu, kreślący wizję przyszłej wielkiej Ameryki i braterstwa wolnych ludów. W poemacie znalazły swój wymiar marzenia autora o prawach człowieka. Dzieło to jest dokumentem prób stworzenia narodowej epiki amerykańskiej. Joel Barlow zyskał wtedy miano “amerykańskiego Homera”. W 1788 r. wybrał się do Anglii jako agent Scito Company, zajmującej się sprzedażą gruntów w Ohio, lecz w działalności tej nie odniósł sukcesów. Dał się jednak poznać jako zagorzały republikanin i wielbiciel rewolucji francuskiej, zapoczątkowanej w roku następnym (14 lipca) zdobyciem Bastylii.
W 1791 r. w Londynie poznał Louisa Littlepage’a, Amerykanina z Wirginii, ówcześnie tajnego sekretarza Stanisława Augusta Poniatowskiego, za pośrednictwem którego przekazał polskiemu władcy list wyrażający podziw dla niego oraz egzemplarz swego poematu The Vision of Columbus, gdzie wspomniał o udziale Tadeusza Kościuszki w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych.
W 1792 r. Barlow przybył do Paryża.
Pod koniec 1795 r. Joel Barlow został mianowany konsulem amerykańskim w Algierze, gdzie w wyniku jego udanych rokowań z dejem Hassanem Paszą (podporządkowanym formalnie sułtanowi tureckiemu Selimowi III) odzyskało wolność około 150 kupców amerykańskich, a Stany Zjednoczone otrzymały dokument, chroniący statki tego kraju przed atakami piratów muzułmańskich.
W 1811 roku prezydent James Madison mianował Joel Barlowa Ministrem Pełnomocnym Stanów Zjednoczonych we Francji. W wyjeździe do Francji towarzyszył mu bratanek Thomas. Zadaniem Barlowa miało być zawarcie traktatu handlowego pomiędzy Francją a Stanami Zjednoczonymi oraz uzyskanie od Francji odszkodowania za statki i towary amerykańskich kupców, zarekwirowane w ostatnich latach w następstwie “blokady kontynentalnej” - zakazu handlu z Anglią, wprowadzonego przez Napoleona I na terenie całej opanowanej przez niego Europy.
Rokowania w sprawie traktatu, prowadzone w Paryżu, postępowały pomyślnie. Sprawa odszkodowań okazała się jednak skomplikowana. Niestety, przygotowania Francji do wojny z Rosją przerwały toczące się rozmowy niemal tuż przed ich ukończeniem. Cesarz 9 maja 1812 r. opuścił Paryż, rozpoczynając niebawem Drugą Wojnę Polską. Tymczasem, wobec wybuchłej wojny angielsko-amerykańskiej, uregulowanie spraw między Francją a Stanami Zjednoczonymi stawało się zadaniem niezwykle pilnym. Rozumiał to minister spraw zagranicznych cesarstwa Huges Bernard Maret, książę Bassano, najbliższy współpracownik polityczny Napoleona, przebywający wraz z częścią swego personelu w Wilnie. W październiku zawiadomił on Joela Barlowa, że cesarz może mu udzielić audincji na terenie Rosji. W połowie października Minister Pełnomocny Stanów Zjednoczonych wyruszył w daleką podróż, zabierając ze sobą Thomasa jako sekretarza i służącego Murzyna. Nie mógł wówczas wiedzieć, że Wielka Armia opuściła już Moskwę i cofała się na zachód. Do Wilna przybył 18 listopada. Tutaj uzyskał informację, że cesarz spodziewany jest w tym miejscu za kilka dni, a miasto - być może - będzie jego kwaterą główną podczas zimy lat 1812-1813.
Pobyt w Wilnie przeciągał się. Nieświadomy katastrofy Wielkiej Armii Joel Barlow oczekiwał na przybycie Napoleona. Tymczasem wstrząsające wieści o makabrycznym, zimowym odwrocie wojsk cesarskich sprawiły, że książę Bassano uznał obecność ministra pełnomocnego Stanów Zjednoczonych (a także innych dyplomatów zagranicznych) za niepożądaną i zobowiązał go do udania się do Warszawy.
Amerykanin opuścił Wilno 5 grudnia, w warunkach niezwykle trudnych - dotyczyło to zarówno komunikacji i stanu służby pocztowej, jak i warunków atmosferycznych. Już 13 grudnia przybył do Warszawy, by niebawem, 17 grudnia ruszyć do Krakowa. Droga wiodła traktem krakowskim przez Grójec, Opoczno, Małogoszcz i Żarnowiec, gdzie zakończyła się. Już z początkiem podróży, wskutek zimna i trudów pospiesznej jazdy Joel Barlow zachorował na zapalenie płuc. Wystąpiła silna gorączka i gwałtowne osłabienie. W rejonie Radoszyc chory lecz przytomny Minister Pełnomocny polecił zabrać z traktu do powozu zamarzniętego człowieka w wojskowym uniformie. Okazał się nim ppor. 5 Pułku Strzelców Konnych Adam Jakub Piwowarski (rodem z podmiechowskiej Tczycy), który z Warszawy został skierowany jako kurier do hrabiego Aleksandra Colona-Walewskiego w Iwanowicach, a więc w swoje rodzinne strony.
Adam Jakub Piwowarski (1776-1854) był uczestnikiem Insurekcji 1794 r., legionistą w Republice Lombardzkiej, żołnierzem Księstwa Warszawskiego i powstańcem 1830-1831 r. Kampanię rosyjską 1812 r. odbył w 5 PSK (dowódca płk Zygmunt Kurnatowski). Należał do tych rozbitków polskich, którzy mimo skrajnego wyczerpania dotarli do Warszawy. Tutaj otrzymał polecenie udania się do departamentu krakowskiego, z decyzją aby krakowianie przygotowali się do stawienia oporu nadciągającym wrogim wojskom. Dzięki pomocy przejeżdżających Amerykanów udało mu się dotrzeć do Żarnowca, skąd blisko było do rodzinnej Tczycy. Stąd przekazał powierzone sobie posłanie i tam doszedł do zdrowia, poczym zgłosił się do oddziałów, formujących się w Krakowie.
Na żarnowieckiej stacji pocztowej próbował uratować ciężko chorego Amerykanina. Wysiłki miejscowego lekarza nie pomogły. Joel Barlow zmarł w Żarnowcu w obecności bratanka i urzędnika Ministerstwa Spraw Zagranicznych Francji Petry’ego.
Pragnieniem Thomasa Barlowa było zabalsamowanie ciała zmarłego i przewiezienie go do Ameryki, do czego jednak nie doszło, gdyż rozeszły się fałszywe wieści, że sotnie kozackie zaczęły zajmować okolicę. W obawie przed nimi Thomas wyjechał do Krakowa, skąd przez Wiedeń dotarł do Paryża.
Pogrzebem Joela Barlowa 28 grudnia 1812 r. na cmentarzu przykościelnym, gdzie wówczas grzebano zmarłych, zajęła się gościnna rodzina Blaskich oraz ppor. Adam Jakub Piwowarski; ten później (po swym powrocie spod Lipska) ufundował w kruchcie kościoła tablicę z marmuru dębnickiego upamiętniającą człowieka, któremu zawdzięczał życie. Po kilku latach (za Królestwa Kongresowego) kosztem wdowy Ruth Barlow został wzniesiony na cmentarzu przykościelnym nagrobek kamienny. W ciągu kilkudziesięciu lat nie zostało jednak z niego żadnego śladu.
Tablicę, po 180 latach odnowili swoim staraniem były dyplomata amerykański William Sommers i jego żona Joan. Odsłonięto ją ponownie 4 maja 1996 z udziałem konsula generalnego Stanów Zjednoczonych w Krakowie Mary B. Marshall.
28 czerwca 1998 r. - podczas obchodów 900-lecia Żarnowca - kosztem Fundacji im. Joela Barlowa we współpracy z American Center for Polish Culture oraz Diplomatic and Consular Officers Retired of the U.S. State Department odsłonięto obok kościoła obelisk wraz z tablicą pamiątkową ku czci tego wielkiego syna Ameryki.
Społeczność żarnowiecka zachowuje w swej tradycji ten niezwykły epizod z 1812 r., rozwijając na jego gruncie przyjaźń polsko-amerykańską w wymiarze lokalnym, ale w obszarze szerszym, znanym z działań bohaterów naszych obu narodów: Kazimierza Pułaskiego i Tadeusza Kościuszki. Dla mojej natomiast rodziny fakt ten posiada ogromne znaczenie dla jej ciągłości - gdyby bowiem umierający Joel Barlow nie uratował życia mego antenata, historia rodziny urwałaby się wraz z początkiem XIX wieku.
Stanisław Piwowarski
« powrót

Adres Redakcji:

Miechów, Plac Kościuszki 7/28
telefon/fax: (041) 383-40-26
e-mail: k.olchawa@op.pl

Gazetę redaguje i wydaje:

Kazimierz Olchawa we współpracy z samorządami Miechowszczyzny.

Współpracownicy: Włodzimierz Barczyński, Krzysztof Capiga, Monika Czekaj, Jolanta Dróżdż, Anna Grządziel, Małgorzata Kusarek, Grażyna Łysek, Fryderyk Markiewicz, Adam Miska, Paweł Miś, Ryszard Nasada, Katarzyna Olchawa, Paweł Olchawa, Stanisław Piwowarski, Mirosław Pogoń, Elżbieta Szopa, Marek Szopa, Krzysztof Świerczek, Anna Wąwoźna, Wojciech Waśniowski, Jan Włudarczyk, Tadeusz Zaich, Jan Żebrak, Józef Żelaśkiewicz - Warszawa

Zamieszczamy ogłoszenia drobne i reklamy. Ceny: 1 cm2 - 40 gr., ogłoszenia drobne - 1 słowo - 30 gr. Za treść reklam i ogłoszeń Redakcja nie odpowiada.

"Gazeta Miechowska" zrzeszona jest w Polskim Stwarzyszeniu Prasy Lokalnej w Krakowie i Stowarzyszeniu Polskich Mediów w Warszawie.

2000-2018© Copyright by Studio Reklamy s.c. » o serwisie | » o autorach | » licencja serwisu | » reklama u nas