inne:  Informator Forum Katalog Galeria

Witamy

w internetowym wydaniu "Gazety miechowskiej". Strony te są aktualizowane równocześnie z ukazywaniem się "Gazety" w sprzedaży ...
Strona główna

Kontakt z redakcją:

tel/fax: (041) 383 40 26
Plac Kościuszki 7/28
32-200 Miechów

Numery archiwalne:

2003 202 201 200 199 198 196 195 194 193 192 191 190 189 188 187 186 185 184 183 182 181 180 179 178 177 176 175 174 173 172 171 170 169 168 167 166 165 164 163 162 161 160 159 158 157 156 155 154 153 150 149 148 147 146 145 144 143 142 141 140 139 138 137 136 135 134 133 132 131 130 129 128 127 126 125 124 123 122 121 120 119 118 117 116 114 113 112 111 110 109 108 106 105 104 103 102 101 100 99 98 97 96 95
Zarys dziejów Żydów miechowskich na tle regionu /cz.VI/
Na szerszą skalę akcja eksterminacji Żydów rozpoczęła się w powiecie miechowskim w lutym 1940 roku. Zapoczątkowały ją sankcje gospodarcze wskutek czego drobne sklepy uległy likwidacji. W marcu 1940 roku przeprowadzono spisy towarów w większych sklepach, natomiast w kwietniu przystąpiono do konfiskaty towarów objętych spisami inwentaryzacyjnymi.
Od kwietnia 1940 roku zaczęto wykorzystywać Żydów do bezpłatnych prac publicznych. Zabroniono im też korzystać z chodników, mogli chodzić wyłącznie bokami jezdni. Ze sprawozdania starosty powiatu miechowskiego za wrzesień 1940 roku możemy się dowiedzieć, że „rady żydowskie na pewno dysponują jeszcze pieniędzmi, bo w innym przypadku nie byłby możliwy np. fakt, że Rada Żydowska w Wolbromiu chce się podjąć żywienia 150-200 ubogich Żydów, uruchamiając kuchnię społeczną”. Starosta zaproponował, by wprowadzić do rozporządzeń dotyczących pracy Żydów takie zmiany, które pozwoliłyby zmusić korzystających z bezpłatnego żywienia do bezpłatnych robót. Wydaje się, że wniosek ten był jedynie formalnością - Żydzi i tak byli zmuszani do pracy.
Jesienią 1940 roku Niemy urządzili na Rynku publiczne golenie Żydów. Była to krwawa kosmetyka. Na oczach zatrzymywanej siłą ludności polskiej wyszarpywano Żydom brody, które spływały krwią.
W dużych miastach, takich jak Kraków czy Warszawa, już w końcu 1940 roku zaczęto tworzyć getta - w powiecie miechowskim Żydzi prowadzili jeszcze w tym czasie swoje sklepy.
W dniu 10 lutego 1942 roku starosta miechowski dr Zisner wydał nakaz wydzielenia odrębnych ulic w miastach i spędzenia do nich Żydów. Niemcy nie spieszyli się zbytnio z wykonywaniem tego zarządzenia. Straszyli Żydów gettem i wyłudzali od nich kosztowne łapówki. Latem 1942 roku w powiecie zaczęła się jawna grabież mienia żydowskiego. W sierpniu 1942 r. na odprawie, w której wzięli udział między innymi nowy starosta dr Alfons Kalpers oraz szef Gestapo Riedinger zapadły postanowienia natychmiastowego wprowadzenia w życie zarządzeń o utworzeniu gett w Miechowie, Działoszycach i Wolbromiu oraz o utworzeniu Powiatowego Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Miechowie. Prezesem związku został Apfelnbaum. Getto w Miechowie utworzono na obszarze między Rynkiem i ulicami: Krakowską, Słowackiego i Mickiewicza. Panowała tam ogromna ciasnota, wybuchały epidemie. Wyjście i wejście do getta możliwe było tylko na podstawie specjalnych przepustek i w wyznaczonych miejscach. Wartę wewnętrzną i zewnętrzną pełniła pod dowództwem niemieckim nie uzbrojona straż żydowska - Judische Ordnungspolizei (JOP).
Od października 1941 roku na podstawie rozporządzenia Franka kara śmierci przewidziana była za opuszczanie przez Żydów gett, jak również za udzielanie im schronienia. W listopadzie tego roku wprowadzono zakaz używania przez Żydów wszelkich środków transportu, w tym dorożek, wozów i sań.
Rozpoczęły się masowe rozstrzeliwania Żydów, którzy nie stawiali oporu. W sierpniu 1942 roku Niemcy spędzili na łąkę koło Słomnik kilka tysięcy Żydów. Osoby powyżej 60 lat, chorych oraz dzieci rozstrzelano. Około 100 osób wywieziono do pracy, natomiast resztę - w nieznanym kierunku. Podczas transportu Żydów z Charsznicy do Miechowa w lesie Chodówki rozstrzelano za pierwszym razem 24 osoby, a za drugim - 70.
3 września 1942 roku w Działoszycach rozstrzelano około 1.500 osób narodowości żydowskiej, pozostałe osoby wywieziono do obozu zagłady w Bełżcu. 7 i 8 listopada 1942 roku wysiedlono dużą część Żydów z getta miechowskiego do Bełżca. 8 listopada 1942 roku starosta miechowski dr Alfons Kalpers zarządził, że wszyscy Żydzi muszą być z terenu powiatu usunięci. Za pomoc Żydom była kara śmierci. 18 listopada 1942 roku około 500 Żydów z miechowskiego getta wywieziono do Bełżca, osoby ukrywające się w gettcie tropiono psami. 19 listopada 1942 roku w lesie Chodówki, miejscu wielu egzekucji, rozstrzelano kilkuset Żydów (360 lub 380). Pochodzący z Jędrzejowa Sewel Stern widząc, jak Heindrich Schmidt strzela do jego dzieci, rzucił się na Niemca raniąc go ciężko nożem w gardło. 23 listopada 1942 roku na cmentarzu żydowskim w Miechowie, który powstał w 1882 roku, żandarmeria niemiecka rozstrzelała 35 osób.
Ciągłe niebezpieczeństwo groziło ze strony tzw. Jagdkomando, czyli organizowanych przez hitlerowców oddziałów tropiących. Udając partyzantów, grupy te przybywały na wieś, szły do lasu, tropiły partyzantów i ukrywających się Żydów. Miechowskie Jagdkomando popełniło wiele morderstw w czasie wojny.
W okresie największego nasilenia terroru wobec ludności żydowskiej Polacy udzielali jej pomocy. Przechowywali w swych mieszkaniach i gospodarstwach całe rodziny żydowskie, mimo, że wiązało się to z ryzykiem utraty życia. Jako przykład należy podać Karola Naziemca z Miechowa, który uratował 5 osób (3 braci Czajkowskich i 2 braci Kajzerów) oraz Aleksandra Hebdowskiego z Nasiechowic, który przechował w swoim gospodarstwie Chaskiela Weinryba. W Miechowie działała też komórka legalizacyjna Armii Krajowej, która na potrzeby podziemia wyrabiała fałszywe dokumenty. Dzięki temu kilkadziesiąt fałszywych dokumentów otrzymali także miechowscy Żydzi.
Nie wszystkie próby pomocy kończyły się powodzeniem. Pod koniec stycznia 1943 roku hitlerowcy rozstrzelali w Wierzbicy 3 polskie rodziny (łącznie 15 osób), ponieważ otrzymali informację od konfidentów, że ukrywają się u nich Żydzi. 15 marca 1943 roku gestapowcy przyjechali do Siedlisk pod Miechowem, gdzie u Wincentego Baranka znaleźli ukrywających się Żydów: Pińczowskiego, Skowrona, Sybirskiego i Wajcmana. Zginęli wszyscy ukrywający się Żydzi oraz cała rodzina Baranków. W tym samym miesiącu za pomoc Żydom rozstrzelany został w Miechowie wraz z synem Michalski ze Słomnik, a w Rzędowicach straceni zostali Franciszek i Julia Chybowscy. W 1944 roku w Krępie zastrzelono za ukrywanie Żyda rolnika Józefa Wydmańskiego a jego zabudowania spalono. W Giebułtowie granatowa policja rozstrzelała 17 Żydów ukrywających się w gospodarstwie Koniecznych. Zabito również Natalię Konieczną wraz z córką.
Po Żydach miechowskich nie pozostało wiele śladów. W miejscu, gdzie przed wojną był żydowski cmentarz znajdują się dwa nagrobki upamiętniające śmierć 35 osób zamordowanych 23 listopada 1942 roku przez Niemców. W Chodówkach, około 50 metrów od szosy, wśród pól uprawnych znajduje się pomnik poświęcony pamięci 630 Żydów zamordowanych w 1942 roku. Synagoga na ulicy Mickiewicza w Miechowie została zamieniona na budynek administracyjno-usługowy. W Książu Wielkim, na terenie dawnego cmentarza żydowskiego znajduje się tablica pamiątkowa z napisami w języku hebrajskim a synagoga wybudowana w 1846 roku jest w stanie ruiny. W Działoszycach po synagodze wybudowanej w 1852 roku pozostała tylko jedna ściana. W Słomnikach w 1998 roku odnowiony został cmentarz na którym ustawiono tablice z nazwiskami 230 rodów żydowskich, które zamieszkiwały tam przed wojną. Synagoga znajdująca się w niezłym stanie technicznym została przekazana przez samorząd krakowskiej gminie żydowskiej.
„Już nie ma tych miasteczek, gdzie szewc był poetą, zegarmistrz filozofem, fryzjer trubadurem. Nie ma już tych miasteczek, gdzie biblijne pieśni wiatr łączył z polską piosnką i słowiańskim żalem [...]” - A. Słonimski
Mirosław Pogoń
« powrót

Adres Redakcji:

Miechów, Plac Kościuszki 7/28
telefon/fax: (041) 383-40-26
e-mail: k.olchawa@op.pl

Gazetę redaguje i wydaje:

Kazimierz Olchawa we współpracy z samorządami Miechowszczyzny.

Współpracownicy: Włodzimierz Barczyński, Krzysztof Capiga, Monika Czekaj, Jolanta Dróżdż, Anna Grządziel, Małgorzata Kusarek, Grażyna Łysek, Fryderyk Markiewicz, Adam Miska, Paweł Miś, Ryszard Nasada, Katarzyna Olchawa, Paweł Olchawa, Stanisław Piwowarski, Mirosław Pogoń, Elżbieta Szopa, Marek Szopa, Krzysztof Świerczek, Anna Wąwoźna, Wojciech Waśniowski, Jan Włudarczyk, Tadeusz Zaich, Jan Żebrak, Józef Żelaśkiewicz - Warszawa

Zamieszczamy ogłoszenia drobne i reklamy. Ceny: 1 cm2 - 40 gr., ogłoszenia drobne - 1 słowo - 30 gr. Za treść reklam i ogłoszeń Redakcja nie odpowiada.

"Gazeta Miechowska" zrzeszona jest w Polskim Stwarzyszeniu Prasy Lokalnej w Krakowie i Stowarzyszeniu Polskich Mediów w Warszawie.

2000-2014© Copyright by Studio Reklamy s.c. » o serwisie | » o autorach | » licencja serwisu | » reklama u nas